czwartek, 8 września 2011

A imię jej 40 i 4

Kochani, wiek dziadowski u mych wrót, nie ma odwrótu, czterdzieści i cztery zawitało. No i co? I nic. Wcale się tym nie przejmuję. Powinnam? A takiego gestu Kozakowicza. Nie mam zamiaru.


Za to się cieszę, bo miałam fajny wieczór (o dniu lepiej nie pisać), torcik, świeczki wszędzie i kwiatki. Kartkę od Misi i prezent w drodze, niestety nie dojechał na czas. Jeden od córki tak, ale drugi utknął. E tam, nie będziemy się tym smucić. I tak jestem tak zagoniona, ze nie mam czasu na nic.
Mąż pewnie wiedział, że prędzej czy później do komputera zasiądę, więc oprócz wielkiego bukietu w pokoju, dostałam malutki obok laptopa. I świeczkę. Kochany jest.
A poza tym dzieje się wiele, ale pisać teraz raczej nie będę, bo muszę to jakoś zebrać do kupy i przemyśleć najpierw. Nie wyrobiłam sobie jeszcze zdania. Odmeldowuję się więc świętować. Pierwsza część obchodów, zupełnie jak w urodziny Breżniewa, zaczęła się już w sobotę, kiedy to dziecko przy pomocy chłopaka i syna upiekło mi sernik truflowy z malinami na wierzchu, a do tego pyszna potrawka z kurczaka i sałatka moja ulubiona. Dzisiaj odbyla się druga część. Fajnie nie?

26 komentarzy:

  1. Kasia, wszystkiego naj naj, zdrowka, spelnienia marzen!

    OdpowiedzUsuń
  2. Najlepsze życzenia! Niech Ci się szczęści!

    OdpowiedzUsuń
  3. wszystkiego co najlepsze! ja w tym roku koncze 40 i mam mieszane uczucia.z jednej strony zal, ze to juz nie 30 i troche, a z drugiej dobrze, że nie np. 20. Dobrze mi tu i teraz. Pozdrawiam - monday9
    Ps. piekna komódka! To Twoje dzieło?

    OdpowiedzUsuń
  4. Wszystkiego najlepszego, dużo zdrowia i pomyślności!!!

    OdpowiedzUsuń
  5. Zdrowia, szczęścia, zadowolenia!!! I bardzo dobrze,że nie narzekasz na kolejną cyferkę z okazji urodzin.Każdy rok życia ma swoje wady i zalety , a jak je ocenimy, zależy tylko od nas.Wiesz, chciałabym znów mieć 44 lata, ale "to se ne wrati", było, minęło a my gnamy coraz szybciej do przodu.
    Miłego, ;)

    OdpowiedzUsuń
  6. Stooo, stooo lat. No co tu więcej rzec. niechaj się spełnią!:)

    OdpowiedzUsuń
  7. Sto lat, sto lat...!
    Spełnienia marzeń, ale w umiarze,
    bo zawsze trzeba mieć o czym marzyć....
    Wszystkiego dobrego, optymizmu i radości!

    A dla truflowego sernika z malinami to warto mieć nawet i te mickiewiczowskie 44 ;-)

    Trzymaj się dzielnie!
    Uściski-
    Ag

    OdpowiedzUsuń
  8. STO LAT !!!! - wydzieram się z serdecznością i kielich wina podnoszę na toast:)))
    A najstarszą blogerką i tak nie będziesz, nie martw się.:)

    OdpowiedzUsuń
  9. Zacny to wiek, zobowiązuje do prawienia niemal mickiewiczowskich mądrości, kochana szalej - świat dopiero się przed Tobą otworzył :)) Wszystkiego cudo-czekoladowego! :*

    OdpowiedzUsuń
  10. Monika, Viv - dzięki

    Monday, komódka niestety nie moja tylko z TK Max, ale mam zamiar pewnego dnia też takie robić. pewnego wydaje się bardzo daleko, odkąd mam tę pracę, która mnie zajmuje od rana do wieczora

    OdpowiedzUsuń
  11. hundredacrewood - dzięki

    Anabell, musimy zaakceptować to, czego nie możemy zmienić

    przyszywanażono
    Papryczko - dzięki dziewczyny

    OdpowiedzUsuń
  12. Agnesto - na tego truflowego sernika to warto mieć nawet pięćdziesiątkę :-))

    Książkowcu - wiem, że nie jestem najstarsza i wcale mnie to nie martwi, że się o kolejny rok posunęłam w latach, kocham 'teraz'

    Aurora - dzięki za czekoladowe życzenia

    OdpowiedzUsuń
  13. Kasiu, życzę wszystkiego dobrego, zdrowia (dla rodziny całej też!), szczęścia i tego wspaniałego optymizmu, którym promieniujesz wręcz - to widać, jak się czyta Twoje wpisy.
    Pozdrawiam jak najserdeczniej i sto lat! :)

    OdpowiedzUsuń
  14. Agnes - wszyscy mówią o optymiźmie, muszę Wam wierzyć na słowo, ze to widać, bo ja czasem w takie doły wpadam... No,ale może one są mniejsze niż myślę?

    OdpowiedzUsuń
  15. sto lat i wszystkiego czego sobie życzysz
    ode mnie trzy worki zdrowia i 4 worki pieniędzy!!!!:)

    OdpowiedzUsuń
  16. No to spróbuję - stooo laaat, stooo laaat! Serrrdeczne życzenia i obyś nadal miała tyle szczęścia, a nawet jeszcze więcej :-)
    batumi

    OdpowiedzUsuń
  17. Dużo zdrowia oraz wszelkiej pomyślności :)))
    Uwielbiam te Twoje parabole ("wiek dziadowski", "jak w urodziny Breżniewa", "a takiego gestu Kozakiewicza" etc :))))

    OdpowiedzUsuń
  18. batumi - udało się, hurra. To dlatego, że coś źle pozaznaczałam w ustawieniach, kiedy odblokowywałam bloga. Stąd te problemy. Pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
  19. Barbapapa - dzięki za życzenia i za miłe słowa.

    OdpowiedzUsuń
  20. Spóźnione, ale nie mniej serdeczne życzenia. Stu lat zdrowia, radości, uśmiechu i optymizmu.

    OdpowiedzUsuń
  21. dopiero dziś zajrzałam, bo mam urwanie głowy ostatnio więc nieco spoźnione, ale najlepsze życzenia - zdrowia dla Miśki i całej reszty.\A numerkami sie nie ma co przejmować, kobieta jest jak wino, z wiekiem nie robi sie starsza, tylko lepsza :)

    OdpowiedzUsuń
  22. Agra - dzięki za życzenia. Miśka zdrowsza, na najlepszej drodze do kompletnego wyzdrowienia.

    OdpowiedzUsuń

Musiałam wyłączyć komentowanie anonimowe, bo mnie zawalił spam. Przepraszam.